28 października 2020

Ku pamięci... 10 lipca 1927 - 26 września 2018


Dziś nieco prywaty choć niezwykle rzadko wyciągam ją na światło dzienne.
Nie jestem zwolennikiem i chyba nie do końca potrafię mówić o niektórych sprawach publicznie,
chcąc pewne rzeczy zachować jedynie dla siebie i moich bliskich.
Są jednak chwile, które chcąc nie chcąc odciskają piętno na nas samych 
i jakby nie patrzeć, naszej twórczości.
Jednym z takich momentów była śmierć mojej prababci, 
z którą chyba do dnia dzisiejszego nie udało mi się pogodzić, choć właśnie minęły dwa lata...
Ponoć mówienie, czy też pisanie o tym, ma być pewnego rodzaju terapią,
pozwalającą się uporać z żalem, smutkiem, tęsknotą... Póki co - niewiele pomaga...
Wciąż są nieprzespane, przepłakane noce... 
Każda rocznica czy miesięcznica wiąże się z wielką pustką,
którą ciężko przezwyciężyć.
Być może przescrapowanie "problemu"
da upust zgromadzonym w ostatnim czasie uczuciom
i pozwoli choć trochę się wyciszyć... 















W pracy wykorzystałam:
papiery PPSL66 z kolekcji Studio Light
papier SCRAPIN09 Industrial 2.0 Studio Light 
Heavy Gel Medium DecoArtu
White Gesso DecoArtu


25 października 2020

R.I.P. dla Woodouts

Od dawna nosiłam się z zamiarem wykorzystania w swoich projektach starych,
pamiątkowych, rodzinnych fotografii i zdjęć moich najbliższych...
Dzień Wszystkich Świętych, jakże "wyjątkowy" w tym roku,
stał się ku temu świetnym pretekstem,
a baza nagrobka z napisem R.I.P. od Woodouts
wpisała się w zamierzony klimat wręcz idealnie.
Pradziadek byłby dumny z takiej oprawy ;)) 









21 października 2020

Ramka z dzidzią dla Rapakivi

Jak wiecie z Ivy i Adaśkiem z Rapakivi znamy się już ładnych parę lat. 
DT Rapakivi to jedna z pierwszych grup projektowych, z którą miałam okazję rozpocząć swoją scrapową przygodę, wdrażając się w jej zawiłości, zwiedzając meandry nowych możliwości projektowych, poznając przy okazji fantastycznych ludzi, z którymi utrzymujemy kontakt po dzień dzisiejszy.
Dwa lata temu do grona tych cudownych duszyczek, które los postawił na mojej drodze, dołączyła Hania - ulubione dziecko cioci ;)) i oczko w głowie swoich rodziców i ukochanych dziadków.
Maleńka jest cuuuuudowna, przesłodka, mądra i ujmująco rozczulająca przynosząc dziadkowi kapcie, czy ganiając pod domu babcię z łapką na muchy ;)) żałujcie, że nie mieliście okazji dowiedzieć się, co dziadek ma w ogródku?! ;PP 

Dziś Nutka kończy dwa latka i choć praca powstała już jakiś czas temu i dumnie zdobi kiviową półkę,
pomyślałam, że będzie świetnym pretekstem dla złożenia wszem i wobec życzeń mojej ukochanej solenizantce. Zatem Haniu, wszystkiego, co najpiękniejsze, spełnienia marzeń, konstelacji gwiazdek z nieba, mnóstwa miłości, mądrych i wiernych przyjaciół, którzy będą stali za Tobą murem w każdej chwili Twojego życia, wielu powodów do radości, jak najmniej smuteczków, wielu chwil wartych zapamiętania, rozrastającej się kolekcji króliczków i odwagi, byś bez wahania szła przez życie, realizując wszystkie marzenia, jakie tylko wpadną Ci do głowy.
Całujemy mocno,
Ciocia Ania i Wujek Bajtuś ;))